Karty kredytowe. Można je kochać albo nienawidzić. Podczas ostatniego boomu kredytowego karty te były wciskane prawie każdemu. Teraz wymagania aby dostać kartę się zwiększyły, ale mimo wszystko nie jest to produkt nieosiągalny dla zwykłego Kowalskiego.Niewątpliwą zaletą karty jest to że mamy dostęp do nieoprocentowanego kredytu, rzez jasna pod pewnymi warunkami. Jeszcze nie tak dawno, zaletą kart kredytowych była możliwość dokonywania nimi transakcji przez internet, telefon oraz korespondencyjne. Dzisiaj niektóre karty debetowe to umożliwiają, ale nie wszystkie. Kart kredytowe nadal pozostają jako jedyna możliwość płatności na tzw. żelazkach czyli imprinterach (płaciłem tak ostatni o w Indiach). Dodatkowo karta kredytowa oferuje zniżki w programach partnerskich np. każda karta CitiBanku - 3% zniżki na biletach LOT, itd, lub oferuje zwrot 0,5-1%.
Ale to przecież nie te cechy powodują że karta kredytowa staję się przyczyną problemów finansowych wielu osób.
Posiadanie karty kredytowej oznacza posiadania kredytu w banku. Niesie to ze sobą pewne konsekwencje jak wyszczególnienie w Biurze Informacji Kredytowej, oraz to że w przypadku brania kredytu hipotecznego obniża to naszą zdolność kredytową.Kredyt na karcie jest nieoprocentowany pod pewnymi warunkami.
Niestety wiele osób myli znaczenie brak odsetek do np. 56 dni z brakiem odsetek przez 56 dni. Rzeczywisty okres bez odsetkowy nazywane "grace period" może wynosić liczbę dni w umowie, ale w rzeczywistości jest od krótszy. Jednakże zawsze wynosi on co najmniej dwadzieścia kilka dni - od daty wyciągu do daty spłaty. I tutaj nie podoba mi się polityka banku WBK. Mianowicie wystawia on wyciągi tylko w dni robocze i jeżeli dzień wyciągu na niedzielę, to wyciąg zostanie wystawiony w piątek. Jest to obcinanie okresu bez odsetkowego. Inne banki potrafią jakoś generować wyciągi w weekendy.
Tyle jeżeli o okres bez odsetkowy. Jednakże koniecznym warunkiem na niepłacenie odsetek jest spłacenie całej kwoty widniejącej na wyciągu. Jeżeli spłacisz grosz mniej to odsetki zostaną naliczone. I tutaj właśnie kryje się największa pułapka kart kredytowych. Ludzie którym nie udało się spłacić karty w całości są zdziwieni wysokością odsetek. Pomijając to że karta kredytowa jest w 95% przypadków oprocentowania najwyżej jak się da - obecnie 20% w skali roku to odsetki w przypadku braku spłaty całości kwoty nie są liczone brakującej kwoty. I tak zadłużając się na karcie na 2000 zł i spłaciwszy 1500 zł, odsetki nie będą liczone tylko od 500zł, ale 2000zł od czasu transakcji do spłaty 1500 zł a potem od 500 zł do wystawienia wyciągu. Jest to szczególnie niebezpieczne dla kart z wysokim limitem gdzie kredyt w wysokości 5000 zł oznacza miesięczne odsetki w wysokości 83 zł! I w przypadku braku spłaty te odsetki są co miesiąc doliczane do naszego limitu zwiększając nasze całkowite zadłużenie. Sytuację ratuje trochę możliwość rozbicia zadłużenia na raty - odsetki są w tym przypadku niższe, zmniejsza się nam limit karty. Jednakże nadal bardziej korzystne jest skorzystanie z kredyty w rachunku.
Należy również pamiętać że odsetki są liczone od razu bez grace period w przypadku transakcji gotówkowych. I jeżeli ktoś wypłaca gotówkę przy użyciu karty kredytowej to na własne życzenie wpędza się w kłopoty. Nie dość że odsetki są liczone natychmiast to wypłata gotówki z KK obarczona jest z reguły bardzo wysoką prowizją - z reguły kilka procent od kwoty.
Opłaty - to jest kolejna pułapka karty kredytowej. Nie dość że płacimy opłatę za wydanie i używanie karty to do karty doliczane są dodatkowe ubezpieczenia (z reguły dobrowolne), są dodatkowe kary za brak spłaty karty w terminie(ta opłata została zakwestionowana przez UOKiK) i za przekroczenie terminu. Tutaj znowu podpada mi WBK z opłatą za używanie karty liczoną w procentach od dostępnego limitu.
Dlatego czytelniku zanim weźmiesz kartę, czy już ją mając weź zastanów się czy ten plastikowy pieniądz jest dla Ciebie? Czy możesz korzystać z karty tylko i wyłącznie używają jej do transakcji bezgotówkowych. Ale najważniejsze czy umiesz tak planować swoje wydatki by co miesiąc mieć wystarczającą kwotę do spłaty całej karty. Jeżeli nie to nie korzystaj z karty kredytowej.
A jeżeli już wpadłeś w pułapkę zadłużenie na karcie to weź ją potnij nożyczkami by nie móc z niej korzystać, spłać ją i rozwiąż umowę z bankiem. Pozwoli Ci to zaoszczędzić dziesiątki złotych.
A skąd najlepiej wiedzieć czy będzie się mieć wystarczająco pieniędzy na spłatę? Najprościej prowadząc budżet domowy, ale to zupełnie inny temat.
Ranking kont oszczędnościowych - kwiecień 2025
18 godzin temu