System w jaki sposób dystrybuowane są monety kolekcjonerskie przez NBP uległ w ostatnich latach ogromnej zmianie, poprzez wprowadzenie systemu aukcyjnego o nazwie
Kolekcjoner.
Dawniej (np. za czasów Sokoła), klienci indywidualni mogli nabyć monety przychodząc do oddziału (jeżeli nie było kolejki) i je kupić w kasie do tego przeznaczonej płacąc cenę emisyjną. Firmy natomiast miały wyznaczoną pulę, którą kupowały z rabatem. W ten sposób po pęknięciu banki dochodziło do sytuacji, gdy Gierymski przy cenie emisyjnej 105 zł, był sprzedawany po 60 złotych na allegro. Pokazuje to o skalę zniżek dla firm.
W ten sposób jeżeli ktoś kolekcjonował monety miał do wyboru:
a) latanie co emisję do oddziału po nową monetę (z szansą że już ich nie będzie)
b) kupno na rynku wtórnym lub za pośrednictwem sklepu numizmatycznego
c) skorzystanie z abonamentu numizmatycznego